Smerek ( Oliwer z Łańcuta )
4.03.2003- 8.08.2006

Galeria








Pożegnanie przyjaciela SMEREK ( Oliwer z Łańcuta) 4.03.2003- 8.08.2006 Mój przyjaciel odszedł pozostawiając po sobie olbrzymią pustkę. Walka z chorobą była bardzo trudna. Pomimo niegasnącej woli życia choroba wygrała i zabrała nam niepowtarzalnego psiego terapeutę, sportowca, komedianta rodziny i mojego najcudowniejszego przyjaciela. Zawsze można było na niego liczyć. Rozśmieszał, rozbawiał, zachwycał wyglądem i charakterem. Każdy kto go spotkał był zauroczony jego temperamentem, niepowtarzalnym „ poczuciem humoru” oraz bezinteresowną przyjacielskością do ludzi, zwierząt i przedmiotów. Pies ideał? Nie ma go już – pozostanie tylko w mojej pamięci i wszystkich, którym oddała kawałek siebie. Pozostaną w naszych wspomnieniach wspólne wyjazdy, zawody psich zaprzęgów, cudowna współpraca, zwycięstwa i przegrane, wspólne wędrówki po górach, praca w przedszkolu i codzienne życie, które było dzięki niemu bardzo wesołe. Dzięki Smerkowi i jego spontaniczności powstało z jego udziałem kilka programów edukacyjno terapeutycznych oraz ponad 40 scenariuszy. Jest też bohaterem tomika opowiadań pt. „ Przygody Sunki i Smerka” i był wielkim kumplem przedszkolaków „ Domu Małego Stasia”. Życie bez niego jest smutne. Zostawił po sobie nam jednak bardzo wiele choćby całą bandę białsów ( 11 maluchów, które godnie go prezentują w całej Polsce). W każdym z nich widzę to co przekazał mój pies- radość życia, kręcenie pupą, odwagę i pomysłowość.

Dzięki Smerku

Kochamy Cię
Pańcia, Sunka i dzieciaki.



ULMO (SIDOR z Bieszczadzkiej Kniei)

14.03.2006- 7.08.2008

Galeria






Ech ty mały psotniku!, Ty rozrabiako! Kochany Ulmiku- bardzo nam Ciebie brakuje. Wypełniałeś swą obecnością każdy kąt. W tak krótkim życiu tak wiele udało ci się dokonać: zaskarbić miłość panci i pana, dzieci i każdego na kogo drodze stanąłeś. Mimo choroby zwiedziłeś pół świata: Czechy, Austrię, Francję, Niemcy, Belgię, Anglię i Szkocję. Odwiedziłeś wiele imprez rycerskich i wypraw w śniegu po pas! Mimo złego samopoczucia zawsze byłeś wesoły i nie dawałeś po sobie poznać- dzielny pies! Ulmo będziemy wspominać cię ciepło, z tęsknotą i łzą w oku. Byłeś psem nie do podrobienia i twoja nieobecność stworzyła wielką ranę, trudną do zagojenia. Bardzo cię kochamy- na zawsze pozostajesz w naszych sercach.

Ciocia Aga

Ciocie i wujkowie z Fundacji „ Pies dla Stasia”